Forum SZACHY Strona Główna SZACHY
Szachy, zadania szachowe i nie tylko
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kultura - POLSKA

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum SZACHY Strona Główna -> O Szachach
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 42595
Przeczytał: 75 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Wto 12:59, 06 Wrz 2016    Temat postu: Kultura - POLSKA

-
6.09.2016 -- wtorek

Wszyscy obowiązkowo do kin na - Smolensk

--
1_2
diagram - 1
Mat w jednym posunięciu - #1 -- -- rozwiązanie - Macierewicza --- 1. Sh4 mat

---

diagram -- 3
Rozwiązanie - komisji MILLERA --- Kxf3 - 1. 0-0 - szach - mat


Kultowa komedia smoleńska. --> Apel o bojkot
Jan Hartman

[link widoczny dla zalogowanych]

Wyznawcy „religii smoleńskiej” na zamkniętym pokazie, nie wiadomo
czemu zwanym „premierą”, obejrzeli bezwstydny gniot pod tytułem
„Smoleńsk”. Jako że wszyscy wiedzą, jakim obciachem i żenadą jest
ten film, dziennikarzy i recenzentów na pokaz nie wpuszczono.
O tym, co to za dzieło wspaniałe, dowiadujemy się więc z przecieków.
Właśnie dlatego mamy pełne prawo pisać o „Smoleńsku”, którego nie
widzieliśmy. Jak Bóg Kubie, tak Kuba Bogu. No i co mówią przecieki?
Ano potwierdzają najgorsze obawy, a w zasadzie nie obawy, tylko żywioną
od dawna pewność, że ów twór Marcierewiczowej propagandy, żenujący
pod względem artystycznym i warsztatowym, ośmiela się stawiać
delikatny znak zapytania, czy aby stanowisko państwa polskiego,
wyrażone przez MAK i prokuraturę, iż w Smoleńsku doszło do katastrofy
w wyniku lądowania przy złej pogodzie na źle wyposażonym lotnisku,
jest w pełni wiarygodne. Żartuję. Film oczywiście nie pozostawia żadnych
wątpliwości – Ruscy zabili prezydenta, a PO maczała w tym paluchy.

Każdy kto obejrzy, będzie wiedział…
Ileż trzeba mieć w sobie zapiekłego bezwstydu, żeby latami dręczyć ofiary tragicznej katastrofy namolnymi łgarstwami, których celem jest ogłupienie społeczeństwa i wyposażenie autorytarnego rządu w „legitymację” płynącą z „uświęcenia krwią bohaterów”. Z pornograficzną ostentacją od sześciu lat dokonuje się na naszych oczach brutalny zabieg socjotechniczny o zadziwiającej skuteczności. Najlepiej poznana w historii katastrofa lotnicza, tragiczna w swej banalności, została skutecznie załgana do tego stopnia, że połowa społeczeństwa gotowa jest uwierzyć w zamach lub mieć wątpliwości. To niebywałe, czego dokonać może demoniczny upór w kłamstwie, najdalej posunięta przewrotność (hasłem kampanii oszczerstw i zmyśleń jest wszak słowo „prawda”) i bezczelność. To działa!

A skoro działa, to trzeba iść do końca. Natrętny „apel smoleński”, wtykany gdzie się da, na siłę, wbrew woli samorządów i organizacji kombatanckich, ma wepchnąć nam w gardła skojarzenie wypadku lotniczego ze śmiercią żołnierzy na polu chwały. I znów: to działa. Na jedną trzecią społeczeństwa, ale PiSowi to wystarczy. Razem z Rydzykiem zdolni są kontrolować tę jedną trzecią, a to dość, żeby utrzymać władzę. Byle by w propagandzie nie dopuścić wstydu i skrupułów. Musi być jak za komuny. Na całego. Na bezczela. Tusk z Putinem podłożyli bombę. Błasik jest bohaterem. Nagrania z kokpitu ocenzurować i dopisać, czego brakuje. Nauczył nas czerwony, że raz zdobytej władzy nie oddaje się nigdy, a wyższa dziejowa i narodowa konieczność usuwa „kwestię moralną”.
To nawet nie jest cynizm. Oni nie brną w kłamstwo, bo kategorie prawdy i fałszu nie są im nawet znane. Dla nich prawda to po prostu takie sobie słowo, które służy uświęceniu samych siebie w rytualnych zwrotach „chcemy prawdy” itp. Podobnie jak wszystkie inne słowa, którymi bawią się, jak dzieci klockami. Niewinni w swej pysze, prostactwie i zakłamaniu, które już nawet zakłamaniem nie jest. Pamiętacie haniebną, groteskową tyradę, w której Beata Szydło oskarżała rząd PO-PSL o sprzeniewierzenie lub kradzież 340 mld zł? „Kłamaliście rano, w południe i wieczorem”. To się nazywa „przejmować dyskurs”. Gra toczy się o to, kto dalej posunie się w bezwzględnym nadużyciu. Komu w nie zadrży głos, gdy łże, zarzucając łgarstwo innym.

Ten światek nie zna wstydu. Nie boi się blamażu, zwanego dziś obciachem, gdyż są to kategorie z innej rzeczywistości kulturowej. W świecie ludzi honoru, niezaproszenie na pokaz rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, które należały do lewicy (pana Deresza, pani Nowackiej i pani Szmajdzińskiej), byłoby czymś nie do pomyślenia – w świecie PiS po prostu się wydarzyło. A co nam się tu będą pętać zdrajcy i zaprzańcy! To jest nasz film, nasza katastrofa, nasze państwo. W ogóle wszystko jest nasze. Ciekawe, że wśród owych naszych znalazła się Doda, która zaproszenie otrzymała. Zapewne ma więcej wspólnego ze Smoleńskiem, niż Barbara Nowacka. A może doszło do zbliżenia z PiSem? Nie idź drogą oportunizmu, Dodo. Kto miał odwagę płynąć pod prąd, ośmiesza się w dwójnasób, gdy zaczyna płynąć z prądem; zwłaszcza gdy udaje, że nadal jest „wierny sobie”. Odwaga wciąż jest tania. Ale nawet tę niską (na razie) cenę, trzeba jednak zapłacić. Nie czekaj, aż podrożeje.

A „Smoleńsk”? A Smoleńsk zaraz wejdzie do kin i zacznie się wielki karnawał. Wystraszeni zwolnieniami nauczyciele i dyrektorzy gimnazjów zaczną masowo wyprowadzać dziatwę do kina, dzięki czemu pozna ona i zapamięta raz na zawsze „jak naprawę było” i gdy tylko na następne wybory otrzyma dowody osobiste, poleci czym prędzej głosować, na kogo trzeba. Taki jest plan i z pewnością przynajmniej częściowo się on powiedzie. Za jaką cenę? Ano taką, że kosztem sponiewierania pamięci ofiar tej strasznej tragedii, Polska będzie miała swój kultowy „najgorszy film”, oglądany przez miliony „dla beki”. I właśnie z tego powodu – aby nie obrażać ofiar – nie wybiorę się do kina. Bojkot jest jedynym wiarygodnym sposobem wyrażenia niezgody na bezczeszczenie pamięci osób, które zginęły w tym wypadku. Gdybyśmy na ten film poszli, oglądalibyśmy go z uczuciem gniewu, zażenowania, ale także rozbawienia jego groteskowością. A to się nie godzi. Nie oglądajmy więc kultowej niewątpliwie „komedii smoleńskiej”. Nie wypada. Pamiętajmy o dziewięćdziesięciu sześciu, szanujmy ich i zostańmy w domu.



--


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez wladek dnia Śro 8:47, 07 Wrz 2016, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 42595
Przeczytał: 75 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Wto 15:38, 06 Wrz 2016    Temat postu:

Waldek B
6 września o godz. 13:16

Ja na ten film też nie pójdę, ale nie dlatego że jego treść ma się nijak do
rzeczywistych wydarzeń. Obejrzałem do tej pory już kilka filmów na
temat zamachu na JFK i wszystkie były z gatunku political fiction,
ale były interesujące, a oglądanie ich nie było stratą czasu i pieniędzy.
Czym innym jest produkcja filmu political fiction przez niezależne studio
i reżysera, a czym innym presja partii politycznej, która dąży i zdobywa
władzę. Tą różnicę powinien zauważyć każdy w miarę rozgarnięty
osobnik, ale tu musimy zastrzec, że trzeba zrobić wyjątek dla osób
ślepo oddanych pisowi i uwielbiających wierzyć w teorie spiskowe.
Czy może ktoś z czytających mój wpis wyobrazić sobie, że następca
JFK prezydent Lyndon Johnson i jego stronnictwo polityczne oskarżają
swoich przeciwników o zamach na prezydenta USA?

Pan się dziwi profesorze, że nie zaproszono na premierę nikogo spoza
PiS? Ja się nie dziwię. Przecież ludzie PiS nie mogą się pokazać
w żadnej sali, hali a nawet stadionie, bo natychmiast są wygwizdani.
Z tego też powodu wszystkie wystąpienia publiczne tych nadludzi są
organizowane tylko dla zaproszonej klaki. Są to przeważnie kościoły
i podobne z funcji obiekty do których wejścia pilnuje BOR lub ONR.
--


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 42595
Przeczytał: 75 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Wto 21:20, 06 Wrz 2016    Temat postu:

-
wiesiek59
6 września o godz. 15:21 7410
Kalina
6 września o godz. 14:31 7404

Jako historyk, doskonale zna pani realia przedwojennej Polski.
I poziom startu w 1945 roku, również.
Na przemianach zyskały miliony, straciła garstka.
Nie odwrotnie.
Zachowajmy jakieś rzetelne miary, proporcje odzwierciedlające rzeczywistość.

Nie zakłamujmy historii w imię doraźnych politycznych zysków,
bo z fałszywych przesłanek będziemy wyciągać fałszywe wnioski,
uniemożliwiając uczenie się na błędach.
A pani dość systematycznie moim zdaniem obiektywizmu,
tych proporcji, nie zachowuje w swych wpisach.

Poziom życia partyjniaków nawet najwyższego szczebla, nie różnił się
znacząco od przeciętnego zjadacza chleba.
Znaczące różnice, rozwarstwienie, mamy dopiero obecnie….
Willa Gierka, czy Jaruzelskiego, świadczą o ich „dorobku”.
Wille współczesnych prominentów politycznych o kilka klas przewyższają tamte….
--


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 42595
Przeczytał: 75 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Wto 21:38, 06 Wrz 2016    Temat postu:

Redakcja 6 września 2016

Mariusz Janicki poleca najnowszy numer POLITYKI
W polskiej polityce widać wyraźne przyspieszenie smoleńskie.

Polityka
Mariusz Janicki, zastępca redaktora naczelnego POLITYKI
Michał Mutor/Agencja Gazeta

Mariusz Janicki, zastępca redaktora naczelnego POLITYKI

To nie tylko film Antoniego Krauzego ukazujący zamachową wersję
katastrofy, ale także zapowiedzi ujawnienia „wstrząsających”
dokumentów, prezentacji wyników śledztwa, przeprowadzenia ekshumacji
wszystkich ciał ofiar. W ten plan wpisują się również inne działania:
stawianie kolejnych pomników, „apele poległych” podczas każdej
uroczystości z udziałem wojska, proces Tomasza Arabskiego,
dziesiątki wypowiedzi polityków PiS i dziennikarzy związanych z tą partią,
podnoszących winę politycznych przeciwników za tragedię w Rosji.

Smoleński zamach, który przez lata był mitem jednego ugrupowania,
teraz jest przekuwany w oficjalną państwową ideologię. Jak dokonuje się
ten proces, z jakich politycznych i socjotechnicznych narzędzi korzystają
jego inicjatorzy – o tym pisze Grzegorz Rzeczkowski w najnowszym
numerze POLITYKI. W uzupełnieniu tego interesującego tekstu znajdziecie
państwo rozmowę z psychologiem prof. Tomaszem Maruszewskim o tym,
jak politycy, manipulując historią potrafią dokonać rzeczy wydawałoby się
niemożliwej – zmienić nawet osobiste wspomnienia człowieka.
A w dziale kulturalnym POLITYKI sylwetka znanego kompozytora
Michała Lorenca, autora muzyki do filmu „Smoleńsk”.

Co jeszcze w najnowszym wydaniu naszego tygodnika? O lekach dla
seniorów, które obiecała w kampanii wyborczej dzisiejsza władza –
jak to w praktyce wygląda, ile pozostało z szumnych zapowiedzi?
O aferze Amber Gold – rusza właśnie komisja śledcza, mająca zbadać te
głośną sprawę, a przede wszystkim, jak się wydaje, dopaść byłego
premiera Donalda Tuska. O Kazimierzu Ujazdowskim, europośle PiS,
który jako jedyny polityk tej partii ma odmienne niż koledzy zdanie
w sprawie Trybunału Konstytucyjnego i nawołuje do poszanowania konstytucji.

Polecam też bardzo interesującą rozmowę z generałem w
stanie spoczynku Januszem Bronowiczem, o tym, jak szef MON
Antoni Macierewicz wyobraża sobie polską armię,
co już zdążył zmienić i co zamierza dalej.

Wstrząsające wrażenie robi tekst Agnieszki Sowy o ciężkim losie
cyrkowych zwierząt, jak są traktowane, jak żyją na co dzień, i co się
robi aby przerwać tę ich gehennę –
coraz więcej miast odmawia wjazdu cyrków z dzikimi zwierzętami.

Zachęcam też do przeczytania poruszającego reportażu
Artura Domosławskiego z Kolumbii, gdzie kończy się wieloletnia wojna
domowa, ale czy aby naprawdę? Także do lektury artykułu o tym, jak
wyglądają Stany Zjednoczone 15 lat po ataku na wieże WTC –
jak tamte wydarzenia odbiły się na amerykańskiej polityce
i jakie dziś, w roku wyborów, widać konsekwencje 11 września 2001 r.

---


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez wladek dnia Wto 21:40, 06 Wrz 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 42595
Przeczytał: 75 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Śro 8:46, 07 Wrz 2016    Temat postu:

Rodz
6 września o godz. 12:50

P. profesorze, jest takie powiedzenie, ze cel uswieca srodki. To dlaczego
prezes wszystkich prezesow prowadzil taka ordynarna i chamska
propagande bylo wiadomo od samego poczatku. Lata wbijania w ciemne
lby polskiego narodu winiacego „ruskich” za kazde zlo na swiecie
przyniosly rezultaty w postaci ostatnich wyborow.

Socjolodzy PiSu doskonale zdawali sobie rade z tego i dlatego kaczy
prezes wybral taka a nie inna droge do wladzy. Czy tylko dlatego?
Wydaje mi sie ze nie. Do sukcesu PiS i Pan tez dolozyl swoja raczke przez
swoje artykuly. Jak sie bije rzad i z lewa i z prawa to skutki sa takie jakie sa.

Nie czas teraz na wylewanie lez a zastanowienie sie jak mozna zapobiec
dalszemu pogarszaniu sie sytuacji bo wygranie nastepnych wyborow
przez obecna opozycje moze graniczyc z cudem tylko.
Tak dlugo jak opozycja nie znajdzie recepty na propagande
rzadzacych tak dlugo zostana oni przy wladzy.
--


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 42595
Przeczytał: 75 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Czw 11:45, 08 Wrz 2016    Temat postu:

Agata Szczerbiak 7 września 2016

Pierwszej Damy nie było na premierze „Smoleńska”.
Wybrała Woody’ego Allena

Wielu polityków PiS przybyło na premierę filmu razem z małżonkami,
ale nie Andrzej Duda. Prezydent przyszedł sam, ja zaś spotkałam
w tym czasie Agatę Dudę i córkę pary prezydenckiej na innym seansie.

Recenzja filmu: „Śmietanka towarzyska”, reż. Woody Allen

Fabuła niezbyt porywająca, zawiera wiele cytatów i autorskich
powtórzeń, lecz wciąga i śmieszy.

W poniedziałek w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie
odbyła się uroczysta premiera filmu „Smoleńsk” Antoniego Krauzego.
Na specjalny pokaz zaproszono grono polityków, przede wszystkim PiS,
z prezydentem i premierem na czele, a także aktorów i członków
niektórych rodzin ofiar tragedii.
Wielu zachodziło w głowę, gdzie w tym czasie była Agata Duda.

Żona prezydenta tego wieczoru również wybrała się do kina, ale na
zupełnie inny film. Wybrała najnowszy obraz Woody'ego Allena
„Śmietanka towarzyska”. Co ciekawe, seans rozpoczął się
o godz. 21:15 w warszawskim kinie Kinoteka, a więc prawie o tej samej
porze, co premiera „Smoleńska” (godz. 20:00), filmu jakże ważnego dla
środowiska Prawa i Sprawiedliwości. Dlaczego Agata Duda wybrała
akurat ten wieczór na wyjście do kina?
Czy chciała w ten sposób coś zamanifestować? Nie wiadomo...

Pewne jest to, że tego wieczoru dopisywał jej świetny humor.
W Kinotece towarzyszyła jej córka Kinga, obie sprawiały wrażenie
naprawdę zrelaksowanych. Wyglądały dość odświętnie, ubrane w
wyjściowe, czarne garnitury. Na seansie zajadały nachosy i popijały napój.
W trakcie projekcji córka pary prezydenckiej żywo reagowała na rozwój
filmowej akcji. Komentowała obraz Allena zwracając się często do swojej
matki. Wszystko wyglądało jak typowy babski wieczór matki z córką.


Panie ochraniało przynajmniej dwóch oficerów BOR, którzy po rozpoczęciu seansu pozostali na sali. Oni również oglądali film: pierwszy z nich usiadł rząd przed fotelami zajmowanymi przez Kingę i Agatę Dudę, blisko wejścia, a drugi – rząd wyżej, przed paniami. W kinie widok tych dość szczególnych widzów w ogóle nie wzbudził zainteresowania widowni. Ja zajęłam miejsce w ostatnim, szóstym rzędzie niewielkiej salki kinowej, więc miałam na obie panie dobry widok.

Po projekcji Pierwsza Dama z córką dość szybko wyszła z sali. Panie wsiadły oddzielnie do dwóch samochodów: Kinga do srebrnej skody, a Agata do czarnego samochodu.

Z ciekawości sprawdziłam, czy Pierwsza Dama była obecna na innej, ważnej dla PiS premierze filmowej „Historia Roja” (legendarny partyzant antykomunistycznego podziemia), która odbyła się w marcu tego roku. Może w ogóle nie przepada za filmami polityczno-historycznymi? Nie, tam też nie pojawiła się – prezydent był sam. Jednak swoją obecnością uświetniła pokaz dokumentu „Stella” w reżyserii Macieja Pawlickiego, który opowiada historię Stelli Zylbersztajn-Tzur z Hajfy, która zawdzięcza ocalenie od Holocaustu kilkudziesięciu Polakom z Łosic oraz pobliskich wsi.

Choć „Śmietanka Towarzyska” nie jest najlepszym filmem w dorobku Allena, to obie panie wyglądały na zadowolone. W tym czasie prezydent Duda pozując na „ściance” w Teatrze Wielkim też był uśmiechnięty. Mamy nadzieję, że prezydent Andrzej Duda nie będzie miał z powodu absencji żony żadnych przykrości. W końcu to tylko fil

--


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 42595
Przeczytał: 75 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Czw 14:28, 08 Wrz 2016    Temat postu:

--
pfg.
7 września o godz. 12:19

Panowie Błaszczykowski, Duda, Waszczykowski i ich stronnicy nie
pojmują, że nie-Polacy w nie-Polsce zachowują się wobec Polaków tak,
jak Polacy w Polsce wobec nie-Polaków. Oczywiście, nie wszyscy Polacy,
ale i nie wszyscy nie-Polacy – w jednym i w drugim wypadku są
to mniejszości, no ale o nich właśnie jest głośno.
Albo też panowie Błaszczykowski, Duda, Waszczykowski i ich stronnicy
trywialnie uważają, że Polacy to dobrzy imigranci, bo biali i chrześcijańscy,
więc ich bić nie należy, w przeciwieństwie do imigrantów nie-białych
lub nie-chrześcijańskich, bicie których jest zrozumiałe.
Trudno właściwie orzec, co byłoby głupsze.

Ale szczególnie radosny jest list pana Dudy wzywający Kościół Anglii
do szerzenia tolerancji. Zapewne nikt panu Dudzie nie wspomniał,
że arcybiskupem Yorku, a więc drugą osobą w hierarchii tego Kościoła,
jest obecnie urodzony w Ugandzie i całkiem nie-biały John Sentamu,
który, nawiasem mówiąc, doświadczał ataków rasistowskich nawet jako
biskup pomocniczy Londynu, ale nie ze strony Kościoła, tylko ze strony
policji i zwykłych przechodniów. No bo czemu jakiś czarnuch wałęsa się
w okolicach Katedry Św. Pawła? Na pewno chce ją wysadzić w powietrze,
a przynajmniej znieważyć.
Pan Błaszczykowski pierwszy by go pogonił, gdyby się nie bał.
--


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum SZACHY Strona Główna -> O Szachach Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin