Forum SZACHY Strona Główna SZACHY
Szachy, zadania szachowe i nie tylko
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

11 listopada 2017

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum SZACHY Strona Główna -> O Szachach
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 42595
Przeczytał: 75 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Sob 13:05, 11 Lis 2017    Temat postu: 11 listopada 2017

--
Tuska w Polsce

Prezydent Andrzej Duda - jak co roku - wystosował zaproszenie na
uroczystość Święta Niepodległości do wszystkich b. prezydentów
i b. premierów. Donald Tusk przyjął w tym roku zaproszenie po raz pierwszy.

W sobotę po wylądowaniu na warszawskim lotnisku Tusk mówił
dziennikarzom, że tegoroczne obchody Święta Niepodległości to
ważne preludium dla roku stulecia niepodległości. - Tej niepodległości,
którą Polacy wywalczyli wspólnie, mimo wszystkich dzielących
ich różnic i tak samo dzisiaj, wzajemne zrozumienie, wzajemny
szacunek i solidarność to warunki utrzymania naszej niepodległości,
nie mam co do tego żadnych wątpliwości - oświadczył b. premier.

Donald Tusk przyjedzie na obchody Święta Niepodległości! Na zaproszenie prezydenta Dudy
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ
Donald Tusk przyjedzie na obchody Święta Niepodległości! Na zaproszenie prezydenta Dudy
- To jest święto wszystkich Polaków. Święto Niepodległości było, jest i będzie
świętem wszystkich Polaków, a nie jednej partii. Żaden polityk w Polsce
nie ma i nie będzie miał monopolu na patriotyzm. Jestem przekonany,
że to święto można obchodzić z uśmiechem na ustach i z radością w sercu,
bo naprawdę jest z czego się cieszyć, z czego być dumnym.
Bez wrogich okrzyków i bez zaciśniętych pięści - podkreślił.

- Dlatego przyjechałem po to, żeby powiedzieć wszystkim pozytywnie
myślącym rodakom: nie jesteście sami, jest nas bardzo dużo,
a wasza osobista, każdej i każdego z was osobista niepodległość
jest najlepszą gwarancją niepodległości naszej ojczyzny - zaznaczył.

---


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez wladek dnia Nie 19:23, 12 Lis 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 42595
Przeczytał: 75 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Nie 19:21, 12 Lis 2017    Temat postu:

-
mtf
10 min. temu

Najgorsze co mogło się Polsce przydarzyć to , to że Kaczyński nie leciał
z bratem do Smoleńska . Gdyby lecieli razem dzisiaj BYŁBY SPOKÓJ w POLSCE.
Nikomu nawet nie przyszłoby do głowy pochować ich na WAWELU !

--


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 42595
Przeczytał: 75 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Wto 21:36, 14 Lis 2017    Temat postu:

Grzegorz Wysocki:

Kaczyński znalazł "wyjaśnienie".
Niebezpieczne praktyki zaklinania "brunatnej" rzeczywistości

Żenujące, szkodliwe i bardzo niebezpieczne były zaklinające rzeczywistość
słowa Jarosława Kaczyńskiego o "prowokatorach" wypowiedziane w czasie
poniedziałkowego wywiadu na antenie TVP. Ale też – powiedzmy sobie
wprost – były one lapidarnym podsumowaniem podobnych,
pojawiających się od dawna, publicznych głosów
wielu przedstawicieli rządu i mediów "dobrej zmiany".

Jarosław Kaczyński w Krakowie, 11 listopada 2017 r. (East News)

Czytaj także: Dariusz Bruncz: To hejtriotyzm, a nie patriotyzm.
Polska mistrzem świata w nienawiści

To przecież oczywiste, że w Polsce nie istnieje rasizm, ksenofobia czy szowinizm. Hasło kontrmanifestantów "Faszyzm nie przejdzie" nie ma u nas żadnej racji bytu i – najwyraźniej – było przejawem zbyt bujnej wyobraźni antyfaszystów. Bo przecież faszyzmu ani jego zwolenników u nas od lat nie ma, a jeśli nawet kiedyś jacyś byli, to ostatnich wykurzyliśmy za granice kraju w okolicach 1945 roku (i nie mówi się "faszyści", tylko "Niemcy").

REKLAMA

To nie faszyzm, to prowokacje

Jeżeli nawet zdarzają się rasistowskie czy – ogólniej – nienawistne hasła, transparenty czy zachowania, to mamy do czynienia z prowokacjami. "Ci, którzy chcą zaszkodzić Polsce, wiedzą, jak to zrobić" – mówił Kaczyński przeprowadzającej wiernopoddańczy "wywiad" Danucie Holeckiej. Zdaniem prezesa bardzo prawdopodobne były prowokacje, choć – żeby nie było – "tego rodzaju haniebne bzdury" to i na marszu i w Polsce "margines marginesu".

Zobacz: Kontrowersyjne hasła na Marszu Niepodległości

Czyli, w wolnym przekładzie na język polski, pokrzykiwanie o "białym honorze, białej dumie", radosne przyśpiewki ("Cała Polska śpeiwa z nami, wypier…ć z uchodźcami!"), transparenty (o "czystej krwi" i o tym, że albo Europa będzie biała, albo nie będzie jej w ogóle) czy "miły" starszy pan mówiący dziennikarzowi TVP o potrzebie "odsunięcia od władzy żydostwa" – wszystkie te "ekscesy" i "incydenty" były dziełem bliżej przez prezesa niezidentyfikowanych wrogów Polski, "dobrej zmiany" i pisowskich rządów, a kto wie, czy i nie samego Kaczyńskiego.

REKLAMA

Do wrogów tych należą, jak doskonale wiemy, m.in. lewacy i liberałowie, feministki i ekolodzy, ubeckie wdowy i stare upiory bolszewickie oraz wegetarianie i cykliści. Wolno więc domniemywać, że to właśnie oni – oraz im podobne, niebezpieczne i nienawidzące Polski, elementy – jak co roku, 11 listopada, założyli na swe ogolone głowy kominiarki i okulary słoneczne, do torby zapakowali race, petardy i portfele pełne dolarów od Sorosa, a następnie wyruszyli na miasto, by raz jeszcze dać wyraz swej nienawiści do Polski, PiS-u i Prezesa.

W czym problem?

Można żartować i szydzić, bo też trudno zachować powagę w konfrontacji z tego rodzaju słowną ekwilibrystyką Jarosława Kaczyńskiego (i innych przedstawicieli jego rządu, np. Mariusza Błaszczaka czy Patryka Jakiego), ale wypowiedź Kaczyńskiego jest szkodliwa i niebezpieczna przede wszystkim dlatego, że relatywizuje i rozmywa naprawdę ogromny problem. Kaczyński, mówiąc o bardzo prawdopodobnych prowokacjach i "marginesie marginesu", usprawiedliwia, a może wręcz neguje, istnienie narastającej "brunatnej fali".

Ot, paradoks – w teorii tak Kaczyński czy Duda, jak i Prawo i Sprawiedliwość odcinają się od jakichkolwiek związków z antysemityzmem, rasizmem i ksenofobią, a w praktyce (a nawet w - uspokajających z założenia – deklaracjach) wychodzi jak zwykle.

Zgoda, rzeczywiście jest tak, że jedna strona widzi na marszu wyłącznie "nazioli", "faszystów" i "kiboli", a druga – wyłącznie uśmiechniętych rodziców z uśmiechniętymi dziećmi, matki z wózkami i starszych patriotów zakochanych w swej ojczyźnie. Tylko czy owa druga strona, strona najwyraźniej "myśląca pozytywnie" i widząca szklankę do połowy pełną, naprawdę nie ma problemu z tym, że rodziny z dziećmi oraz pogodni staruszkowie maszerują ramię w ramię z ONR-owcami i "wszechpolakami"? Więcej nawet – czy to zgodne maszerowanie pospołu nie stanowi w tej chwili clue problemu?


Apel do rządu

Publicysta Piotr Wójcik celnie skomentował "co najmniej absurdalne" zadowolenie rządu z tego, że na tegorocznym Marszu Niepodległości było spokojnie: "Skoro nieniepokojona przez nikogo grupa nazioli mogła z odsłoniętymi twarzami nieść rasistowskie transparenty i wykrzykiwać nazistowskie hasła, to dlaczego miałaby się wplątywać się w jakieś burdy? Osobiście jednak wolę, żeby dochodziło do zadym, niż żeby na ulicach miast naszego kraju tolerowano rasistowskie hasła i nazistowskie symbole".

Wójcik zaapelował do ministra Błaszczaka, by kończył z tego rodzaju "spokojem" i jak najszybciej powsadzał wszystkich wznoszących nazistowskie hasła "tam, gdzie ich miejsce": "A potem proszę się zająć organizacjami, które postulują "separację rasową". Nawet za cenę paru awantur na ulicach".

Czy sam lament i krzyk powstrzymują "brunatną falę"?

Od dobrych paru lat po 11 listopada rozpoczyna się – i trwa zazwyczaj przez kilka kolejnych dni – rytualny lament w mediach, swoista publicystyczna jazda obowiązkowa. W tym roku nie inaczej, a może nawet bardziej. Każdy szanujący się liberalny czy lewicowy komentator powinien wręcz zabrać głos, by mu ktoś przypadkiem nie zarzucił, że "pozostał obojętny", że "nie zareagował należycie" albo że "milczał, gdy trzeba było krzyczeć".

No właśnie. Tylko, co to w tym wypadku znaczy "zareagować należycie"? Czy to jedyne na co nas stać? Czy nie jest to li tylko uspokajanie własnego sumienia i "odhaczenia" obowiązkowego rytuału na zasadzie – napisałem ostro, co sądzę o tych "naziolach", więc mogę spać spokojnie?


Bezradność i bezsilność – to chyba nasze podstawowe reakcje na to, co się dzieje. Co się powtórzyło. Co powtarza się co roku. I co – wszystko na to wskazuje – coraz bardziej wymyka się nam spod kontroli.

Nie wiem, czy najbardziej sensownym i konstruktywnym rozwiązaniem jest otwarte apelowanie (jak to cytowane wyżej) do rządu o naparzanie się z uczestnikami Marszu, ale wiem, że na pewno nie jest nim zaklinanie rzeczywistości przez prezesa Kaczyńskiego i mówienie o bliżej niezidentyfikowanych, wrogich Polsce, prowokatorach.

Grzegorz Wysocki, WP Opinie
--


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum SZACHY Strona Główna -> O Szachach Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin