Forum SZACHY Strona Główna SZACHY
Szachy, zadania szachowe i nie tylko
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wybory 2017

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum SZACHY Strona Główna -> O Szachach
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 42344
Przeczytał: 78 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Sob 12:10, 17 Gru 2016    Temat postu: Wybory 2017

-
17.12.2016 -- sobota

Koniec Kaczyńskiego! Wybory!
Jan Hartman

Niech żyje 17 grudnia! W Polsce zaczęła się rewolucja.
Wydarzenia 17 grudnia to nie incydent, o którym za tydzień zapomnimy.

To przełom, który wprowadza nas w fazę kryzysu politycznego,

mogącego zakończyć się wyłącznie w jeden sposób: upadkiem
Kaczyńskiego i przedterminowymi wyborami.
Nielegalne „uchwalenie” budżetu, łamiące wiele przepisów regulaminu
sejmu i innych ustaw, oznacza kryzys konstytucyjny i wprowadza
przesłankę do rozwiązania sejmu. Nie może funkcjonować państwo,
które nie posiada legalnie uchwalonego budżetu. Odmowa uznania
legalności budżetu przez opozycję i znaczną część społeczeństwa oznaczać
będzie trwałą delegitymizację wszelkich działań rządu i permanentny stan kryzysu.


Kaczyński zachowywał się wczoraj w sposób tyleż haniebny, co dowodzący
głupoty i bezradności. Zaczął od absurdalnego w swej bezwstydnej
podłości oszczerstwa, jakoby opozycji nie chodziło wcale o sprawę
ograniczenia mediom dostępu do sejmu ani o przywrócenie wykluczonego
z obraz posła Marka Szczerby, lecz o niedopuszczenie do uchwalenia
ustawy „dezubekizacyjnej”. Jak trzeba pogardzać ludźmi i jak trzeba być
głupim, aby uwierzyć, że taka bezczelna kalumnia zostanie dobrze
odebrana przez społeczeństwo? Kaczyński ma ludzi za idiotów,
a być może i sam jest na tyle głupi, że wierzy w swoje słowa.
No ale skoro wierzy, że Tusk z Putinem…

Następnie Kaczyński zakazał Kuchcińskiemu przywrócenia Szczerby do
obrad, co mogłoby rozładować sytuację. Poszedł na pełną konfrontację,
z groteskowym pseudo-posiedzeniem sejmu w Sali Kolumnowej na czele.
Żądał usunięcia siłą okupujących mównicę sejmową posłów i musiał
(po raz pierwszy i jakże znamienny) zderzyć się z odmową
współpracowników. Gdyby użyto siły wobec posłów, rewolucja potoczyłaby
się wartko, a Kaczyński miałby przed sobą już tylko dni politycznego żywota.


Jednak dni Kaczyńskiego tak czy inaczej są już policzone.
Po wczorajszych wypadkach dał się poznać jako człowiek nieracjonalny
i nieobliczalny, zdolny zepchnąć swoją formację w przepaść.
Jest kwestią dni, gdy pierwsi członkowie klubu PiS i Kukukiz15 zaczną
przechodzić na stronę demokracji. Widząc nadciągającą katastrofę,
otoczenie Kaczyńskiego pozbawi go władzy. Zastanawiają się nad tym
już dziś. O czym mogą rozmawiać? Zapewne o tym, czy można
Kaczyńskiego tylko nieco odsunąć, czy też trzeba będzie wyeliminować
go radyklanie. Panowie, Kaczyński nie da się zmarginalizować –
musicie go obalić raz a dobrze.
Czym szybciej to zrobicie, tym lepiej dla Was i dla Polski!


Apeluję do posłów – przechodźcie na stronę demokracji! To ostatnia
chwila, kiedy możecie uratować twarze i przyczynić się do dobra kraju.
Czym szybciej nastąpi utrata większości przez Kaczyńskiego i czym
szybciej zostanie obalona jego władza, tym mniejsze będą straty.
Jeśli będziecie się wahać, czeka nas wielomiesięczny kryzys i chaos
polityczny oraz gospodarczy. Ta rewolucja nie pójdzie do domu!
Nie zagłuszą jej świąteczne dzwoneczki i kolędy. Społeczeństwo się
obudziło i nie pozwoli na dyktaturę. Po tragicznych kilkunastu miesiącach
dewastowania państwa prawa przez Kaczyńskiego i PiS wybory stają się
koniecznością. Czym szybciej do nich dojdzie, tym lepiej. Zwyciężymy!

---


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez wladek dnia Sob 19:57, 17 Gru 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 42344
Przeczytał: 78 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Nie 0:19, 18 Gru 2016    Temat postu:

-
Jagienka Wilczak
17 grudnia 2016

Przypominają mi się lata 60.
Gomułka, tak jak Szydło, też we wszystkich widział podżegaczy

Kiedy słyszę wystąpienie premier Beaty Szydło, wizytującej strażaków
w Krakowie, doznaję nagłego deja vu.
Beata Szydło przemawiająca z mównicy sejmowej

Beata Szydło przemawiająca z mównicy sejmowej
Lata 60. Jakbym słyszała przywódcę partii i narodu Władysława Gomułkę. Ta sama rozciągnięta fraza, te same akcenty, ten sam ciężko poważny i tragicznie zatroskany o losy ojczyzny ton. Nawet słownictwo podobne.

Kiedy słyszę, że „niektórzy politycy koncentrują się na podżeganiu”, że to podżeganie staje się sednem ich działalności, że brak im, politykom, roztropnej troski o wspólnotę – jakbym słyszała tamte słowa.

Premier Szydło ma dokładnie taką samą minę jak Gomułka

Kraj miał dość ustroju społecznej szczęśliwości i tej władzy, chciał wolności, otwarcia na świat, normalnego życia, nie wedle partyjnych nakazów i wzorów. Ale Gomułka widział we wszystkim i wszystkich podżegaczy, przeciwników socjalizmu, wrogów partyjnej religii.


Premier Szydło ma dokładnie taką samą minę jak Gomułka w tamtych czasach. Tak jak on i partia wie najlepiej czego ludziom potrzeba do szczęścia. Tak jak ówczesny partyjny przywódca uważa, że partia, jej partia PiS, może dać ludziom bezmiar szczęścia na ziemi, a może nawet po śmierci. I że ludzie wyłącznie o takim szczęściu marzą.

O szczęściu według PiS. O reglamentowanej informacji, o rządowej, śmiesznej i zakłamanej telewizji, o zgwałconym radiu, o gospodarce, której grozi klapa, o rozdawnictwie na lewo i prawo, o bezczelności rządzących, ich przekonaniu o własnej nieomylności. Po prostu – trzymają za nogi Pana Boga.

Pamiętam grudzień ’70, nagłe podwyżki cen tuż przed świętami, robione w przekonaniu, że zajęci bieganiną ludzie nie zwrócą na nie uwagi. Całkiem jak teraz, kiedy PiS oczekiwało, że przedświąteczne ożywienie konsumpcyjne przesłoni to, co dzieje się w Sejmie. Że można przegłosować wszystko, jak się chce, nie licząc się ze zdaniem opozycji, z oczekiwaniami obywateli. Że można pozbyć się wolnej prasy, o jaką Polacy walczyli. I dziś, nawet jeśli na nią narzekają nie potrafią i nie chcą bez niej żyć. I uważają za swoją.

Polacy wyszli na ulice, w Warszawie i w innych miastach. PiS twierdzi, że to chuligańskie wybryki, efekt podżegania, albo podżeganie, zamiast roztropnej troski.

Gdzie pani premier Szydło nabyła takich manier?

Wczorajsze wypowiedzi polityków rządzącej partii, chyłkiem próbujących wymknąć się z otoczonego Sejmu, z obawy przed spotkaniem z pokojowo nastawionymi demonstrantami świadczą nie tylko o ich bezczelności: tę już mieliśmy okazje poznać. Świadczą o tym, jak bardzo oderwali się od życia, od rzeczywistości. Całkiem jak Gomułka, zaskoczony, że Polacy chcą żyć normalnie, podczas gdy w sklepach mogą kupić po pół kostki masła na osobę i po 10 dekagramów czekoladek przed świętami.

Ciekawe, gdzie pani premier Szydło nabyła takich manier, zastanawiam się. Myślę, że to jest genetyczne, ten sam typ myślenia, te same, gomułkowskie horyzonty, te same ambicje narzucenia ludziom jedynie słusznego sposobu myślenia.

Ale Polacy nie po to walczyli o pluralizm i wolne słowo żeby dać sobie odebrać te zdobycze. Jeśli premier Szydło miała taką nadzieję i oczekiwania, to się zapewne zdziwi, jak zdziwił się kiedyś pierwszy sekretarz, widząc na ulicy protesty uszczęśliwianych przez partię obywateli. Uważał, że winni są podżegacze.

Dobrze, że pani również doznała olśnienia, pani premier, to ich wina, że ludzie krzyczą wam prosto w twarz: hańba!
---

Czytaj także
Kompletnie


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 42344
Przeczytał: 78 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Pon 10:19, 19 Gru 2016    Temat postu:

--
-
18.12.2016 -- niedziela


PiS ma pucz w głowie
Adam Szostkiewicz

Propaganda pisowska w związku z kryzysem sejmowym wywołanym przez marszałka Kuchcińskiego sięga już bez zahamowań po wzory PRL-owskie
Warchoły, chuligani, awanturnicy, prowokatorzy – tak się w PRL radiokomitecie mówiło o robotnikach w Radomiu, wcześniej o stoczniowcach Wybrzeża.

A KOR, niezależny od władzy obywatelski ruch w ich obronie PRL-owska propaganda przedstawiało jako niedobitki Polski burżuazyjnej, agentów imperializmu i syjonizmu, którzy są sowicie opłacani przez wrogów socjalizmu i nie dają ludziom pracy spokojnie żyć i pracować dla dobra socjalistycznej ojczyzny. Teraz słyszymy to z pisowskich mediów na temat organizatorów i uczestników słusznych obywatelskich protestów pod Sejmem.

Prominentny członek pisowskiej elity, Jarosław Zieliński – ten, co mu policjanci cięli konfetti – snuł na spotkaniu w Łomży wizję puczu przeciwko rządowi PiS. Protesty przeciwko planowanym przez PiS restrykcjom wymierzonym w wolność mediów, relacjonujących dla nas, obywateli, prace naszego parlamentu, Zieliński nazwał próba puczu. Demokracja u nas kwitnie, mediom nic nie grozi, inne kraje by się od nas mogły uczyć.
To czysty Orwell. Przypomnę młodszym, że o ,,czystym Orwellu’’ mówimy, gdy władza kłamstwo przedstawia jako prawdę, a prawdę jako kłamstwo. W antykomunistycznej antyutopii angielskiego pisarza George’ a Orwella pod tytułem ,,Rok 1984’’ ministerstwo cenzury nazywa się ministerstwem prawdy, ministerstwo policji i bezpieczeństwa ministerstwem miłości, ministerstwo wojny ministerstwem pokoju, a ministerstwo racjonowania żywności i podstawowych produktów ministerstwem obfitości.

Ta orwellowska narracja Zielińskiego byłaby śmieszna, gdyby nie to, że dygnitarz jest wiceministrem w MSW, podwładnym min. Błaszczaka, członka pisowskiego inner circle. Używa słów świadomie.
Powstaje więc pytanie: Czy wypowiedź Zielińskiego jest zapowiedzią działań policyjnych przeciwko opozycji? Bo skoro próba puczu, to przecież rząd musi znaleźć i ukarać winnych?
Policja już siły użyła przeciwko pokojowo protestującym pod Sejmem i w niedzielę pod Wawelem. Przygnębiający jest widok samochodów policyjnych zaparkowanych na terenie parlamentu, w sercu demokracji. Do którego nadal nie mają wstępu media, co jest kuriozum w świecie demokratycznym.

W tej sytuacji chodzenie na rozmowy na ten temat do pisowskiego marszałka Senatu jest stratą czasu, tak samo jako konsultacje liderów opozycji z prezydentem Dudą. Ani on, ani Szydło, ani marszałek Karczewski nie mają politycznej mocy decyzyjnej.
W sobotę wieczorem w pisowskiej telewizji przemówiła do narodu, a ściśle do pisowskiego elektoratu, premier Szydło. Mówiła o potrzebie spokoju społecznego, a zaatakowała opozycję. Czystym Orwellem były wezwania do dialogu w ustach Szydło, której partia od roku odmawia wszelkiego dialogu z opozycją.

PiS ma pucz w głowie podwójnie. Po pierwsze jako pomysł na konsolidację swojego elektoratu: musimy się bronić przed wrogiem, który nie śpi i wciąż nam zagraża. Ale po drugie, jako pretekst do ataku na opozycję.
Jednak spod twardej mowy Szydło czy Brudzińskiego przebija niepokój i strach. Kiedy rząd atakuje opozycję i wysyła policję przeciwko pokojowym protestom, kiedy rządząca partia zwołuje manifestacje poparcia dla swojej władzy, to wiadomo, że z władzą jest źle. Niestety, oznacza to także, że z demokracją może być wkrótce jeszcze gorzej.

Ale nie musiałoby być. Jest prosty sposób. Zamiast straszyć i grozić, władza mogłaby zanalizować głębiej i fachowo – a nie z przyjętym z góry założeniem, że wszystko jest OK, tylko warchoły przeszkadzają – dlaczego wciąż tylu ludzi przeciwko niej protestuje. Może jednak mają swoje dobre powody i racje? Może warto by było się im przyjrzeć bez gniewu i uprzedzenia

--


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 42344
Przeczytał: 78 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Pon 10:37, 19 Gru 2016    Temat postu:

-
p53
19 grudnia o godz. 7:27

Taka jest właśnie różnica między PiS a resztą aktualnej sceny politycznej.
Politycy żadnej partii nie używają takiej ilości inwektyw wobec nie tyle
polityków konkurencyjnych partii (co zdarza się każdej partii),
ale części obywateli RP.

Nie pamiętam aby PO czy SLD, czy nawet AWS co chwilę nazywali część
Polaków zdrajcami, ZOMO, komunistami i złodziejami, gorszym sortem, Gestapo itd.
I oni sądzą że ci obrażani non stop obywatele w końcu ich nie pogonią?
--


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 42344
Przeczytał: 78 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Pią 21:33, 23 Gru 2016    Temat postu:

Krzysztof Burnetko blog
23 grudnia 2016

Błaszczak zapowiada kolejne posiedzenie Sejmu w Sali Kolumnowej.
Co dalej: obrady na Żoliborzu?

Plan Błaszczaka, czyli oberpolicjant na Sejm
Błaszczak grozi opozycji i planuje posiedzenie w Sali Kolumnowej.
Czy ma do tego prawo?
Okazuje się, że pomysł na wyjście z kryzysu w polskim parlamencie
ma nadzorca policji.

Okazuje się, że pomysł na wyjście z kryzysu w polskim parlamencie
ma nadzorca policji.
Okazuje się, że pomysł na wyjście z kryzysu w polskim parlamencie
ma nadzorca policji. A że plan jest sprzeczny z prawem, tradycją,
kulturą polityczną i rozsądkiem…

Szef policji (i MSWiA) Mariusz Błaszczak w swej łaskawości ogłosił, że
jego funkcjonariusze nie będą „wyciągać” przebywających w sali
posiedzeń Sejmu posłów opozycji. Zapowiedział jednak w telewizji inne
rozwiązanie tej – jak to ujął – nielegalnej „okupacji”. Otóż wedle ministra
„jeżeli oni [czyli parlamentarzyści opozycji – KB] nie ustąpią, to dalej
obrady będą kontynuowane w sali, w której się odbywały w ostatni piątek,
a wcześniej też wielokrotnie odbywały się w sierpniu 2010 roku”.
Zamiast więc na sali posiedzeń Sejm miałby zgodnie
z tą koncepcją obradować w tzw. Sali Kolumnowej.

Widać szef policji chce popróbować swych sił także w roli marszałka Sejmu. Zgodnie z prawem bowiem (a konkretnie z art.10 regulaminu Sejmu) to właśnie marszałek ma m.in. zwoływać posiedzenia Sejmu, czuwać nad tokiem jego prac i sprawować pieczę nad porządkiem na całym obszarze należącym do Sejmu. Jedynie on też może wydawać stosowne zarządzenia porządkowe. Członkom rządu, a już na pewno szefowi policji, nic do tego.

Nie mówiąc o tym, że uzurpacja taka ma już jednoznaczny, a nie tylko symboliczny, wymiar.

Plan Błaszczaka (a pewnie nie tylko jego, ale i aktualnej większości) narusza również tradycję rodzimego parlamentaryzmu. Wszak to właśnie Sala Posiedzeń stała się miejscem obrad Sejmu już w 1928 r. W efekcie stała się niemal ikoną tradycji demokratycznej Rzeczpospolitej. Sala Kolumnowa tymczasem nie dość, że wybudowana już za PRL (bo w ramach powojennej rozbudowy kompleksu budynków przy ul. Wiejskiej w latach 1948–1952), to jeszcze wykorzystywana była najwyżej na obrady komisji sejmowych i śledczych, parlamentarne konferencje oraz jako miejsce spotkań największego w danej kadencji klubu parlamentarnego (to ostatnie skądinąd może być w kontekście „planu Błaszczaka” znamienne, zważywszy jak obecnie panująca większość traktuje Sejm, a zwłaszcza sprowadza w nim do zera prawa opozycji).

Przez półtora roku Sala Kolumnowa służyła wprawdzie obradom Senatu, lecz Sejmu bodaj jedynie raz: w nadzwyczajnych okolicznościach lata 2010 r., kiedy to trzeba było w specjalnym trybie uchwalić ustawy związane z usuwaniem skutków ówczesnej powodzi, a sala posiedzeń była akurat remontowana.

Znaczenie mają wreszcie względy czysto logistyczne (by nie rzec: logiczne). Otóż Sala Kolumnowa ustępuje sali posiedzeń także rozmiarami i funkcjonalnością. Tymczasem konstytucja, a za nią ustawa o wykonywaniu mandatu posła i regulamin Sejmu, zobowiązują wszystkich 460 posłów (i przyznają im takie prawo) do obecności oraz czynnego udziału w posiedzeniach Sejmu. Ba, art. 7 regulaminu stanowi, że „na posiedzeniach Sejmu posłowie zajmują stałe, wyznaczone miejsca na sali posiedzeń”.

Co więcej, w posiedzeniach Sejmu może uczestniczyć także prezydent, członkowie rządu i wiele innych osób, pełniących kluczowe funkcje publiczne (prezes NIK, marszałek Senatu, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, Rzecznik Praw Obywatelskich itd.). Do tego dochodzą osoby i delegacje zaproszone przez marszałka Sejmu, pracownicy kancelarii Sejmu, a zgodnie z prawem do jawności posiedzeń – dziennikarze i obywatele (regulamin mówi tu wprost o umożliwieniu publiczności „obserwowania obrad Sejmu z galerii w sali posiedzeń Sejmu”).

Nie mówiąc o tym, że czasem trzeba w państwie zwołać Zgromadzenie Narodowe – czyli umożliwić wspólne obrady 460 posłom i stu senatorom… Tymczasem Sala Kolumnowa, jak na takie potrzeby, ma skromną powierzchnię 600 m kw., nie posiada ułatwiającej prowadzenie i obserwowanie dyskusji amfiteatralnej konstrukcji i galerii itd.

Lecz przecież w „planie Błaszczaka” nie chodzi o sprawną pracę
parlamentu RP, a tylko o upokorzenie sprzeciwiających się opozycyjnych posłów.

Przy takim podejściu Sejm można zwołać choćby w siedzibie PiS na
warszawskiej ul. Nowogrodzkiej albo, co byłoby jeszcze prostsze,
w pewnej willi na Żoliborzu

---


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 42344
Przeczytał: 78 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Pon 16:20, 20 Mar 2017    Temat postu:

--
wczoraj 20:54

Sondaż IBRiS dla "Rzeczpospolitej". PiS 29 proc., PO 27 proc.

IBRiS przeprowadził sondaż poparcia partii politycznej dla "Rzeczpospolitej".
Z badań wynika, że Platforma Obywatelska notuje wzrost o dziesięć,
a PiS spadek o pięć punktów procentowych. Tym samym poparcie
dla PiS wynosi 29 proc., a dla PO 27 proc. Na trzecim miejscu znalazła się
Nowoczesna, która notuje 9 proc. poparcia.
Udostępnij

Poparcie dla partii Ryszarda Petru nie zmieniło się od ostatniego sondażu
IBRiS dla "Rzeczpospolitej". Ugrupowaniu Kukiz'15 poparcie spadło o dwa
punkty procentowe - obecnie ruch notuje 8 proc.
Poparcie dla PSL to 6 proc., a dla SLD - 5 proc.
Poparcie dla tych dwóch partii się nie zmienia.
Partia Razem natomiast odnotowała wzrost poparcia o 2 punkty procentowe.
Obecnie chce na nią oddać swój głos 5 proc. respondentów.

[link widoczny dla zalogowanych]

--


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez wladek dnia Pon 16:22, 20 Mar 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum SZACHY Strona Główna -> O Szachach Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin