Forum SZACHY Strona Główna SZACHY
Szachy, zadania szachowe i nie tylko
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Rosja 2014
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum SZACHY Strona Główna -> O Szachach
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 46605
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Czw 22:25, 05 Lut 2015    Temat postu:

-
wiesiek59
5 lutego o godz. 18:36

Ich istotą jest przesłanie, że styk azjatyckiej płyty tektonicznej z jej europejskim półwyspem stanowi nie tylko miejsce ścierania się klimatu morskiego z kontynentalnym bądź zachodniego chrześcijaństwa z prawosławiem, ale przede wszystkim rywalizacji groźnego rosyjskiego giganta z cywilizacją Zachodu.

Patrząc przez pryzmat publikacji George’a Friedmana czy Edwarda Lucasa
z ostatnich lat, trudno młodym Rosjanom odmówić prawa do obaw przed ekspansją Zachodu na obszar eurazjatycki.
Rosja ma swoje wpływy i interesy, podobnie jak ma je Zachód ,
dlatego Rosjanie zgodnie upominają się o respekt dla swoich racji na
zasadzie wzajemności. Obsesje geopolityczne mogą jedynie pogłębiać
nieuleczone kompleksy antyzachodnie, także pośród młodych generacji.

[link widoczny dla zalogowanych]

Pan profesor Bieleń, niestety znów się wyłamuje z obowiązującej narracji.
Ale moim zdaniem doskonale opisuje rzeczywistość.
Dyktowanie czegokolwiek Rosji, to szczyt głupoty……..
Ps.
Gdzies wyczytałem, że pan Kerry nadawałby sie doskonale do grania roli w
“Rodzinie Adamsów”…..
I to bez charakteryzacji.

--


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 46605
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Nie 21:19, 08 Lut 2015    Temat postu:

-
Kartka z podróży
8 lutego o godz. 19:03
Andrzej Słupski, Bywalec 2

Kanclerz Merkel z Hollande własnie usiłuje zamrozić konflikt w Donbasie.

Tym samym powstrzymać rosyjską (separatystyczną) ofensywę,
zmniejszyć straty terytorialne rządu w Kijowie, ocalić resztki ukraińskiej
armii np w “worku debelcewskim”, powstrzymać ostateczny upadek
gospodarczy Ukrainy, uratować dupę ukraińskim władzom
zagrożonym kolejnym buntem społecznym w tym kraju.

W takich realiach polityczno-militarnych odbywa się jej misja.
Merkel i Hollande jasno powiedzieli, że środkami militarnymi
konfliktu na Ukrainie się nie rozwiąże.

Nie bez kozery niemiecka prasa zasugerowała, że dostawy amerykańskiej
broni mogą tę wojnę przenieść na inny poziom – np przez zastosowanie taktycznej broni jądrowej.
W kontekście tego co napisałem proponuje rozważyć w swoim sumieniu
co lepsze – zamrożenie na długie lata tego konfliktu czy eskalacja wojny.
Pzdro
--


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez wladek dnia Nie 21:21, 08 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 46605
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Pon 8:17, 09 Lut 2015    Temat postu:

--
"Die Welt": Głosy w Monachium:
"Putin zaakceptuje tylko linię demarkacyjną wzdłuż polskiej granicy"

Obserwuj1270
Mo­na­chij­ską kon­fe­ren­cję zdo­mi­no­wał temat kry­zy­su ukra­iń­skie­go.
Dzien­nik "Die Welt" zwra­ca uwagę na roz­bież­ność sta­no­wisk
ws. do­staw broni na Ukra­inę i zda­nie po­li­ty­ków m.​in. z Eu­ro­py Wschod­niej.

Władimir Putin
"Tuż przed po­dró­żą kanc­lerz Mer­kel do Wa­szyng­to­nu na Mo­na­chij­skiej Kon­fe­ren­cji Bez­pie­czeń­stwa bar­dzo wy­raź­na stała się roz­bież­ność sta­no­wisk Za­cho­du i Rosji w kwe­stii kry­zy­su ukra­iń­skie­go. Na kon­fe­ren­cji po­świę­co­nej po­li­ty­ce bez­pie­czeń­stwa uka­zał się po­nad­to roz­dź­więk w samym obo­zie za­chod­nim ws. dal­sze­go po­stę­po­wa­nia, gdyby na ni­czym speł­zły za­bie­gi me­dia­cyj­ne kanc­lerz Mer­kel i pre­zy­den­ta Hol­lan­de'a" - pisze "Die Welt".

Czy Amerykanie nie mają pojęcia o sytuacji w Europie?

Kre­śląc sta­no­wi­sko rządu RFN, od­rzu­ca­ją­ce­go do­sta­wy broni na Ukra­inę, "Die Welt" pisze: "Szef nie­miec­kiej dy­plo­ma­cji Ste­in­me­ier po­zwo­lił sobie wręcz na uszczy­pli­wość pod ad­re­sem Ame­ry­ka­nów, stwier­dza­jąc, że Niem­cy są tak upar­te, "bo mają lek­kie ro­ze­zna­nie w tym re­gio­nie",
co im­pli­ku­je, że Ame­ry­ka­nie nie mają po­ję­cia o sy­tu­acji w Eu­ro­pie".

"Ste­in­me­ier wszedł jed­nak na dość śli­ski teren" - pod­kre­śla "Die Welt".
"Bo jakby nie było, wielu czo­ło­wych po­li­ty­ków
z Pol­ski i kra­jów bał­tyc­kich, któ­rzy są bli­żej kon­flik­tu
(i któ­rych w mi­nio­nych la­tach Niem­cy nie za­wsze brali na serio, kiedy
ostrze­ga­li przed Rosją), także opo­wia­da­ło się za do­sta­wa­mi broni na Ukra­inę.

Rów­nież prze­wod­ni­czą­cy ame­ry­kań­skiej Ko­mi­sji Sił Zbroj­nych,
se­na­tor John McCa­in po­no­wił żą­da­nie do­staw broni. -
Twier­dze­nie, że nie ma roz­wią­za­nia mi­li­tar­ne­go, to tru­izm - po­wie­dział McCa­in.

Obawy Europy Wschodniej

- Pod­kre­śla­nie tego nie po­win­no po­zo­sta­wić nas w wie­rze, że ten kon­flikt
nie ma wy­mia­ru mi­li­tar­ne­go - pod­kre­ślał ame­ry­kań­ski se­na­tor.

- Jak długo Putin chce wobec swo­je­go na­ro­du twier­dzić, że nie ma żad­nej wojny? - pytał. - Z tego wła­śnie wzglę­du na­le­ży do­star­czyć Ukra­inie sys­te­my obro­ny, by pod­wyż­szyć kosz­ty dla Rosji - pod­kre­ślał.

Nie­któ­rzy po­li­ty­cy z Eu­ro­py wschod­niej za­rzu­ca­li po cichu An­ge­li Mer­kel,
że kie­ru­je się błęd­ną lo­gi­ką. 'Prze­ko­na­li­śmy sie­bie i Ukra­iń­ców o tym,
że prze­gra­ją tę wojnę.
Teraz mu­si­my prze­ko­nać Pu­ti­na, że tej wojny nie może wy­grać', takie mniej
więcej słowa pa­da­ły z ust wschod­nio­eu­ro­pej­skich po­li­ty­ków w Mo­na­chium.
Cza­sa­mi po­ja­wia­ło się nawet po­nu­re stwier­dze­nie, że Putin za­ak­cep­tu­je
tylko linię de­mar­ka­cyj­ną wzdłuż pol­skiej gra­ni­cy", pisze ko­re­spon­dent "Die Welt".
---


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez wladek dnia Pon 10:01, 09 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 46605
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Pon 9:58, 09 Lut 2015    Temat postu:

-
Pomocnik edukacyjny -- z Roszadami!


Diagram -- 1
Pomocniczy mat w 2 posunięciach --- H#2

Cztery - Rozwiązania

1. Hg4! -- Sg3+ - 2. Kf3 -- 0-0 - mat --- diagram -- 2

1. Hc4! - Sc3+ - 2. Kd3 -- 0-0-0 - mat --- diagram -- 3

1. Kf3! --- Sf-e3 -- 2. He4 -- Wf1 -- mat
1. Kd3! -- Sd-e3 -- 2. He4 -- Wd1
- mat

----------
2_3
Diagram -- 2
1. Hg4! - Sg3+ - 2. Kf3 - 0-0 - mat -- -- 1. Hc4! - Sc3+ - 2. Kd3 - 0-0-0 - mat

Dwie siatki matowe z roszadami mamy na diagramach!
Następne dwie siatki matowe , są napisane Chinszczyzną.

Nauka matowania! -- to najważniejszy element w edukacji szachisty
---


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez wladek dnia Pon 9:59, 09 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 46605
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Śro 15:52, 11 Lut 2015    Temat postu:

Justyna Prus, POLITYKA INSIGHT 11 lutego 2015

Gwałtowny spadek sympatii i silny wzrost niechęci
Rosjan wobec UE, USA i Ukrainy


Wprawdzie Rosjanie nigdy szczególnie nie kochali Zachodu,
ale tak źle jeszcze nie było.

Stosunek Rosjan do Unii Europejskiej. Kolor czerwony – negatywny; kolor granatowy –

Stosunek Rosjan do Unii Europejskiej.
Kolor czerwony – negatywny; kolor granatowy – pozytywny.

Zaledwie 2 proc. Rosjan ma bardzo dobry stosunek do USA, kolejne
11 proc. – w miarę dobry. To wyniki styczniowego sondażu Ośrodka im.
Jurija Lewady. Podobnie wyglądają sympatie do Unii Europejskiej –
te liczby to odpowiednio 2 i 18 proc.

Bardzo zły stosunek do USA ma 39 proc. Rosjan (do Unii – 2Cool.
Po prostu zły – to czterdzieści kilka procent w obu przypadkach.
W sumie negatywnie odnosi się do USA 81 proc. badanych, a do Unii – 71.

To najgorsze wyniki, odkąd upadł ZSRR. Ale gwałtowna zmiana to wynik ostatnich kilkunastu miesięcy. Jeszcze w styczniu dobre zdanie o USA miało 43 proc. Rosjan, a o Unii – 51. Przy czym o bardzo dobrym stosunku mówiły odpowiednio tylko 2 i 1 proc. badanych. Źle i bardzo źle myślało o Ameryce 44 proc. Rosjan, a o Unii – 34 proc.

Tak, to „efekt ukraiński”. Rosjanie wierzą, że Zachód, a w szczególności
USA, to główny winowajca kryzysu u sąsiada, postrzeganym przez
obywateli Rosjan jako „wojna domowa”. W ślad za telewizyjnym
przekazem i oficjalną wersją Kremla większość Rosjan jest przekonanych,
że to Waszyngton steruje sytuacją, a władze w Kijowie –
czyli „faszystowska junta” – tylko wykonują instrukcję zza oceanu.

To spisek Zachodu, który ma oderwać Ukrainę od Rosji i zrujnować odwieczne słowiańskie braterstwo. Przede wszystkim jednak robi wszystko, by nie dopuścić, by „Rosja podniosła się z kolan”.
To odradzająca się rosyjska potęga skłoniła amerykańskich
spin doktorów do zaplanowania krwawej rzezi na Ukrainie.

---


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 46605
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Śro 17:42, 11 Lut 2015    Temat postu:

Juliusz Ćwieluch 10 lutego 2015

Gen. Piotr Makarewicz o aktualnym stanie polskiej armii
Papierowe żołnierzyki

Rozmowa z Piotrem Makarewiczem, generałem dywizji w stanie
spoczynku i byłym dyrektorem departamentu kontroli MON o tym, czy Polska jest przygotowana na wypadek wojny i o stanie naszej armii.

Juliusz Ćwieluch: – Będzie wojna z Rosją?
Piotr Makarewicz: – Nie będzie.

Nigdy?
W ciągu najbliższych kilku miesięcy, a może nawet lat.
Rosja nie ma interesu w tym, żeby teraz napadać na Polskę. Nie jesteśmy ważni z punktu widzenia strategicznego ani ekonomicznego. Na naszym terenie nie ma też rosyjskiej mniejszości narodowej, która byłaby pretekstem i zarzewiem do takiego konfliktu. Ani zadawnionych pretensji terytorialnych. A przede wszystkim nie zagrażamy Rosji, bo poza dosyć agresywną retoryką nie możemy jej zagrozić.

Jak to? Wydamy 130 mld zł na modernizację w ciągu kilku najbliższych lat. Przecież wiadomo, przeciw komu się zbroimy.
Tylko w tym roku Rosja planuje wydać na zbrojenia 80 mld dol., czyli około 250 mld zł, to jak możemy jej zagrozić? Rosjanie bronią swoich stref wpływu i precyzyjnie dostosowują środki militarne do sytuacji. Przecież gdyby chcieli, złamaliby opór ukraińskiej armii w kilka dni. Widocznie na obecnym etapie wystarczy im ta dziwna wojna, którą Ukraina i tak przegrywa, bo jest słabsza ekonomicznie i strukturalnie. To państwo właściwie dopiero się rodzi.

Anne Applebaum patrzy na Rosję inaczej.
Przyjmuje tezę, że Putin byłby w stanie nawet prewencyjnie
zrzucić bombę atomową na Warszawę, żeby pokazać, że nie żartuje.

Jako żona byłego ministra spraw zagranicznych pani Applebaum powinna być bardziej wstrzemięźliwa w ocenach, których część jest zresztą bardzo trafna.

----


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 46605
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Pon 17:52, 23 Lut 2015    Temat postu:

-
wiesiek59
19 lutego

Powtórzę moją ocenę z chyba października 2013.
Putin nie jest ani agresywny, ani nie chce zająć Ukrainy,
ani wywołać wojny.
Krym był strategicznym celem, Donbas – a raczej kadra tam
zamieszkująca- lecz nie ziemia, przydatnym, niejako przy okazji.
Natomiast reszta Ukrainy jest jedynie obciążeniem gospodarczym.

Polska, czy Litwa, jako cel byłyby posunięciem idiotycznym.
Strachy na Lachy są produkowane u nas, nie tam.

Komu służy nakręcanie histerii?
Klikalności, wierszówce, handlarzom bronią?

Przecież ci wschodnioznawcy sa bez sensu, gadające głowy plotą bzdury.
Słuchamamb. Cioska, prof.Króla, czy ambasadora Kozłowskiego.
I całkowicie odmienny obraz się wyłania….
Nawet w “Kresach.pl” zawarte są wyważone a nie ideologiczne
komentarze i opinie.

I sporo OBIEKTYWNYCH relacji.
Cała ta putinologia, zgadywanie co chce Rosja, to medialna
spirala przygotowania do wojny. Społeczeństwa oczywiście.
Tak samo urabiano opinię przed inwazją na Irak.
Nie widać tego?
Tak prymitywna propaganda skutkuje?

--


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez wladek dnia Pon 17:53, 23 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 46605
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Sob 7:35, 28 Lut 2015    Temat postu:

--
Opozycyjny polityk rosyjski Borys Niemcow
zastrzelony w centrum Moskwy

Jeden z czołowych krytyków Kremla został zamordowany tuż
przed niedzielnym marszem przeciwko rosyjskiej agresji na Ukrainie.

Borys Niemcow został zamordowany w nocy z piątku na sobotę w samym
centrum Moskwy – podała agencja Interfax, powołując się na rosyjskie
ministerstwo spraw wewnętrznych, a informację tę potwierdziły agencje zachodnie.

Zaledwie kilka godzin wcześniej Niemcow, jeden z czołowych krytyków Kremla, apelował w internecie o udział w marszu „Wiosna” zaplanowanym na niedzielę w Moskwie. Marsz zorganizowano w proteście przeciwko rosyjskim działaniom na wschodzie Ukrainy.

W jednym z ostatnich wywiadów udzielonych przed śmiercią Niemcow stwierdził, że jego matka obawia się, iż Władimir Putin będzie próbował go zabić z powodu ostrej krytyki działań Rosji na Ukrainie.

– Według mnie to on [Władimir Putin] rozpoczął wojnę na Ukrainie – mówił Niemcow w rozmowie opublikowanej 10 lutego. – Nie mógłbym czuć do niego większej niechęci.

Rzecznik Kremla poinformował, że Władimir Putin potępił zabójstwo Niemcowa. Prezydent Rosji śledztwo w tej sprawie zamierza nadzorować osobiście. Według Putina wygląda ona na zabójstwo na zlecenie.

Niemcowa zaatakowano, kiedy wracając do domu, przechodził przez Most Zamoskworecki znajdujący się zaledwie kilkaset metrów od Kremla. Jak podał Wladimir Markin, rzecznik Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej, opozycjoniście towarzyszyła nieznana kobieta.

Do pary miał się zbliżyć biały samochód, z którego w plecy Niemcowa oddano siedem (według moskiewskich władz) lub cztery strzały (według obecnego na miejscu współpracownika Niemcowa, Ilji Jaszyna). Tożsamości napastnika nie udało się jak dotąd ustalić.

Niemcow miał 55 lat. Był jednym z głównych opozycjonistów rosyjskich. Już będąc gubernatorem Niżnego Nowogrodu w latach 1991–97, zasłynął jako odważny reformator. Na przełomie lat 1997–1998, czyli pod koniec rządów Borysa Jelcyna, pełnił funkcję wicepremiera.

Odsunięty od władzy po zmianie przywództwa na Kremlu stał się jednym
z największych krytyków polityki prezydenta Władimira Putina.
Po tym, jak opuścił Dumę w 2003 roku, współinicjował szereg
ruchów oraz instytucji demokratycznych, w tym m.in. powstanie
Republikańskiej Partii Rosji – Partii Narodowej Wolności.
Olimpiadę w Soczi nazwał „festiwalem korupcji i złodziejstwa”.

Uczestniczył także w organizacji antyputinowskich marszów.
W swoim ostatnim wpisie na Twitterze apelował do przeciwników
rosyjskiej agresji na Ukrainie o przybycie na marsz protestacyjny 1 marca:

--


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez wladek dnia Sob 7:35, 28 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 46605
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Pią 15:17, 06 Mar 2015    Temat postu:

Agnieszka Mazurczyk więcej tekstów tego autora
6 marca 2015

Rozkrok Renziego

Kraje UE odsądzają Putina od czci i wiary.
Ale im dłużej trwa konflikt na Ukrainie, tym częściej
okazuje się, że głos unijny nie z każdej strony brzmi tak samo.

Premier Włoch Matteo Renzi przyleciał do Moskwy, żeby
spotkać się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

Ogólnie można powiedzieć, że kraje Unii Europejskiej opowiadają się przeciwko polityce Władimira Putina. Odsądzają Putina od czci i wiary, potępiają zaangażowanie rosyjskiego wojska na Ukrainie i wątpią, jakoby Putin naprawdę nie miał nic wspólnego z zabójstwem Borysa Niemcowa. W ogólnym przekazie Putin jest człowiekiem niebezpiecznym i nieobliczalnym, którego sankcjami należy przywołać do porządku. Jednak im dłużej trwa konflikt na Ukrainie, tym częściej okazuje się, że głos unijny nie z każdej strony brzmi z tym samym natężeniem.

Unijną solidarnością nie przejęły się ani Cypr, ani Węgry, które uznały, że czas na robienie interesów z Rosjanami jest dobry jak każdy inny. A teraz w Moskwie pojawił się włoski premier, który co prawda najpierw odwiedził Kijów i spotkał się z premierem Petro Poroszenką, potem – już w Rosji – złożył kwiaty w miejscu zabójstwa Niemcowa, a w rozmowach z rosyjskim przywódcą poruszył problem Ukrainy. Sama wizyta, jak ciągle podkreślał Renzi, odbyła się głównie z powodu kryzysu w ogarniętej chaosem i przemocą Libii oraz ze względu na zagrożenie ze strony Państwa Islamskiego, czyli wszystko to, co Włosi mają pod nosem i czego naprawdę się obawiają.

O tym, że Rosja w sprawie Państwa Islamskiego nie powinna być izolowana, włoski premier wspominał już pod koniec lutego w rozmowie z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem. Oczywiście Renzi zastrzegał, że Rosja najpierw powinna doprowadzić do pokoju na Ukrainie – ale zaraz po załatwieniu tej sprawy powinna usiąść w naszej drużynie, przy stole rozmów, i działać z krajami Zachodu.

Tak to widzi premier Włoch. Przyjechał więc do Moskwy, nazwał porozumienia mińskie dobrą robotą (fakt nieprzestrzegania przez Rosję zawieszenia broni pominął milczeniem), przypomniał o włoskim doświadczeniu z autonomicznym regionem Trydent–Górna Adyga jako o modelu, z którego można byłoby skorzystać w przypadku wschodniej Ukrainy. I uścisnął dłoń Putinowi, uznając, że Państwo Islamskie, które pośrednio poprzez Libię zagraża Włochom, jest większym wrogiem. Z Władimirem Putinem, choć nie we wszystkich sprawach, się zgadza. Matteo Renzi woli raczej się dogadać i trzymać sztamę niż kłócić.

Tym bardziej że włosko-rosyjska sztama ma długą tradycję. Pięć lat temu Berlusconi bez ogródek powtarzał, że Rosja jest największym eksporterem gazu oraz ropy na świecie, a Europa i Włochy potrzebują zarówno jednego, jak i drugiego surowca. Cavaliere wykorzystywał nie tylko oficjalne, ale i prywatne kanały, aby przywódców Rosji dopieszczać. Putin wraz z rodziną spędzał wakacje na koszt Berlusconiego w jego rodzinnej wilii na Sardynii.

Italia od lat korzysta z rosyjskich surowców. W zeszłym roku blisko połowę krajowego zapotrzebowania pokryto właśnie importem z Rosji. Największym udziałowcem włoskiego koncernu Pirelii jest rosyjski Rosnieft, największy włoski bank jest drugim, jeśli chodzi o przychody, bankiem zagranicznym w Rosji. Włosi od lat tradycyjnie eksportują do Rosji swoje ubrania, meble i maszyny przemysłowe. Handel między Rosją a Włochami jeszcze w 2013 r. wart był około 30 mld euro. Potem wszystko zaczęło się sypać.

Razem z włoskim premierem do Moskwy poleciała 130-osobowa delegacja biznesmenów. W tym m.in. przedstawiciele koncernu Pirelli, Fiata, Iveco, producenta żywności Cremonini czy firmy Pavan produkującej ręczne narzędzia budowlane. Wszyscy oni liczyli na poprawę nadwątlonych sankcjami stosunków gospodarczych. Większości Włochów wojna na Ukrainie w ogóle nie obchodzi, za to z uwagą śledzą doniesienia o stratach, jakie Italia ponosi w związku z sankcjami nałożonymi na Rosję i coraz bardziej odczuwają skutki napiętych relacji Rosja–Unia Europejska. Badania przeprowadzone pod koniec zeszłego roku wykazywały, że po 6 miesiącach antyrosyjskich sankcji wartość włoskich towarów, które trafiły pod rosyjskie embargo, szacuje się na 161 mln euro. W porównaniu z rokiem poprzednim handel między Włochami a Rosją zmniejszył się o ponad 10 proc.

A ponieważ włoska gospodarka słabo się rozwija i w tym roku zapowiada się zaledwie 0,5 proc. wzrost PKB, Renzi musi lawirować między solidarnością a pragmatyzmem. Wspomina więc na spotkaniu z rosyjskim przywódcą o Ukrainie, ale w taki sposób, aby nie wyprowadzić Putina z równowagi, składa kwiaty w miejscu zabójstwa Niemcowa, ale nie wygłasza przy tej okazji żadnego oświadczenia i nikogo nie ocenia, a na koniec z szerokim uśmiechem zaprasza rosyjskiego gospodarza do Mediolanu na światową wystawę Expo.

Stoi w rozkroku między współpracą a potępieniem.
Najgorsze jest to, że Putin doskonale zdaje sobie sprawę z położenia Renziego.
A najsmutniejsze to, że włoski premier wraz ze swoimi kalkulacjami
nie jest ani pierwszy, ani ostatni.

--


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 46605
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Sob 18:59, 14 Mar 2015    Temat postu:

Redakcja 14 marca 2015

Co planuje Rosja?
Kreml zapowiada ważne wystąpienie


Władimir Putin nie występował publicznie od tygodnia,
prowokując do licznych spekulacji.
Dziś rosyjskie media donoszą, że Kreml przygotowuje ważne wystąpienie.

Na planu Czerwonym wzniesiono scenę

Jak informuje serwis vlasti.net – a powołuje się przy tym na szefa Centrum Informacji Politycznej Aleksieja Muchina – przedstawicieli czołowych mediów poproszono o pozostanie w Moskwie w najbliższych dniach. Rosyjskie służby prasowe zapowiadają na weekend „ważne wystąpienie”. „Jesteśmy prezydentowi potrzebni” – piszą, nie zdradzając szczegółów. Informacje te powiela portal „Western Journalism”.

W okolicach Kremla wzniesiono scenę. Materiał konstrukcyjny dostarczono dzień wcześniej w specjalnym konwoju.

O konwoju białych ciężarówek informował Maxim Tucker, korespondent „Newsweeka” na Ukrainie. Pojazdy dotarły na plac Czerwony nocą z piątku na sobotę (13/14 marca).

Poszukiwanie Putina

Władimir Putin nie pokazywał się publicznie od tygodnia.
Część opinii publicznej zakładała, że prezydentowi narodziło się dziecko,
inni utrzymywali, że jest poważnie chory. Dziś dziennikarze domniemają,
że być może został obalony przez wewnętrzną opozycję.

Andriej Iłłarionow, były doradca prezydenta, pisze na swoim blogu, że w najbliższych dniach należy się spodziewać ustąpienia Dmitrija Miedwiediewa. Iłłarionow podaje, że zastąpi go na stanowisku Siergej Iwanow, bliski współpracownik Putina, pierwszy wicepremier. Iwanowa uważa się za jednego z najbardziej wpływowych polityków i nieformalnego lidera środowiska siłowików (urzędników centralnego aparatu władzy, wywodzących się ze służb specjalnych i armii).

Miedwiediew i Iwanow również nie pokazują się publicznie w ostatnim czasie.

Putina widziano po raz ostatni 5 marca – podczas spotkania z premierem Włoch Matteo Renzim. Później świat obiegła informacja, że odwołał wizytę w Kazachstanie. Nie uczestniczył też w corocznym spotkaniu rosyjskich służb wywiadowczych.

W czwartek (12 marca) pojawiły się kolejne doniesienia: tym razem o śmigłowcach lądujących w pobliżu budynku Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Dmitrij Pieskow, rzecznik Putina, kategorycznie tym plotkom zaprzecza i zapewnia, że prezydent „ma się dobrze”.

„A jednak fakt, że plotek nie udało się stłumić ani wyciszyć, dowodzi, że niepokój w Rosji narasta, i to od miesięcy” – pisze Neil MacFarquhar na łamach dziennika „New York Times”. Zdaniem publicysty napięcie na Kremlu narasta od miesięcy w związku z kolejnymi sankcjami, dramatycznym spadkiem rubla i brakiem zgody co do działań toczonych na Ukrainie. Nastroje społeczne obniżyły się zwłaszcza po zabójstwie Borysa Niemcowa – rosyjski opozycjonista został zastrzelony 27 lutego. Jego zwolennicy za ogólną atmosferę nienawiści obciążają winą rząd.

W mediach wysnuto jeszcze jedną teorię – że prezydent Rosji nie żyje.
MacFarquhar przytacza anonimową wypowiedź rosyjskiego reportera:

„Gdy umiera prezydent Stanów Zjednoczonych, niewiele się zmienia.
Ale gdyby zmarł prezydent Rosji, zmieniłoby się wszystko.

Na oficjalnej stronie prezydenta Rosji – na przekór spekulacjom –
publikowane są komunikaty o jego aktywności. W większości jednak
przekłamane: zdjęcie dokumentujące spotkanie z gubernatorem Karelii
Północnej jest datowane na 11 marca, podczas gdy samo wydarzenie
miało miejsce 7 dni wcześniej. W piątek (13 marca)
pokazano natomiast wideo ze spotkania z prezesem Sądu Najwyższego.

W najbliższy poniedziałek Władimir Putin spotka się w Sankt Petersburgu
– a przynajmniej taki jest harmonogram jego wizyt – z prezydentem Kirgistanu.

---


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez wladek dnia Sob 19:06, 14 Mar 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 46605
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Czw 19:52, 19 Mar 2015    Temat postu:

Marek Ostrowski
19 marca 2015

Rosja straszy, Polska obserwuje. Dobra strategia na niedźwiedzia?

Nie larum, ale siła spokoju

Mówi się o Rosji, że dobrze wyczuwa realia i rozumie język siły.
Polska nie ma co odkrzykiwać Rosji na zaczepki, natomiast musi
pilnować, by plany obronne nakreślone na szczycie NATO w Newport były realizowane.



Rosja nie ustaje w prowokacjach. W wielu rejonach, ale zwłaszcza
nad Bałtykiem, rosyjskie samoloty straszą w powietrzu, a do obwodu
kaliningradzkiego, z którym graniczymy, mają zostać skierowane rakiety balistyczne Iskander-M.

Z pewnością Rosja straszy tych naszych zachodnioeuropejskich
partnerów, którzy słabiej się orientują w sytuacji na Wschodzie i chcieliby
już Kremlowi odpuścić. Przecież na Ukrainie się już uspokoiło, krew się
nie leje – zdają się mówić w krajach szczęśliwiej ogrzanych słońcem
niż Polska i republiki bałtyckie. Dajmy więc już spokój sankcjom
antykremlowskim i wróćmy do tego, co było. Nie ma co szarpać za wąsy
rosyjskiego niedźwiedzia, kiedy wygląda na to, że może chce iść spać.

Miejmy nadzieję, że Unia Europejska zachowa jedność i utrzyma sankcje antykremlowskie.
Jedność Unii jest nawet ważniejsza niż głębokość czy dolegliwość
tych sankcji. Putin chce poróżnić sojuszników, to jasne.

Unia trzyma się tezy pani Merkel, że skoro nie popieramy rozwiązań militarnych na Ukrainie, bo i nie chcemy wojny, i Ukraina przecież na polu militarnym nie dorównuje Rosji, to Zachód musi grać na tym polu, na którym jest nieporównanie silniejszy, czyli w gospodarce. Dlatego utrzymanie sankcji jest takie ważne.

Nie jesteśmy w stanie wojny – ani my, ani nawet Ukraina. Przecież mimo tragedii, zniszczenia i śmierci Ukraina realizuje kontrakty z Rosją, w tym kupuje od niej gaz, Ukraińcy jeżdżą do Rosji do pracy, Polska kupuje ropę i gaz, obroty handlowe specjalnie nie spadły, Nordstream funkcjonuje jak funkcjonował, a główny nasz sojusznik, Stany Zjednoczone, utrzymują całą listę dziedzin, w których współpraca z Rosją przebiega przyzwoicie.

Niedawno w naszym tygodniku pisaliśmy o stosunkach z Rosją, proponując dla nich określenie: polityka zwodzonych mostów. Tam, gdzie można i trzeba – mosty są, ale kiedy należy, musimy się bronić, by most podnieść.

Co to oznacza? Generalnie w świecie zachodnim – tak w Ameryce, jak wśród naszych europejskich sojuszników – utrzymuje się diagnoza sformułowana przez gen. Jamesa Clappera, dyrektora amerykańskiego wywiadu. Otóż ocenił on, że Rosja zdaje sobie sprawę z różnicy bezpieczeństwa, jaka istnieje między krajami NATO, związanymi art. 5 NATO i innymi krajami: szanowała dotychczas i szanuje granice krajów NATO, czyli wie, którędy przebiegają czerwone linie.

Polska jest więc bezpieczna i ma rację nasza premier Kopacz, kiedy mówi, że nadaktywność Rosji na Bałtyku i w przestrzeni powietrznej trzeba bacznie obserwować, ale nie ma powodu, żeby podnosić larum.

Nie larum więc, ale poważne i systematyczne zwiększanie własnej i sojuszniczej sprawności obronnej. Mówi się na ogół o Rosji, że dobrze wyczuwa realia i rozumie język siły. Polska nie ma co odkrzykiwać Rosji na zaczepki, natomiast musi pilnować, by plany obronne nakreślone na ostatnim szczycie NATO w Newport były realizowane. Żeby szykowany na przyszły rok w Warszawie szczyt pokazał konsekwencję i zwartość Sojuszu, by wojska, bazy i broń były tam, gdzie trzeba.

skomentuj (11)
--


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez wladek dnia Czw 19:52, 19 Mar 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 46605
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Czw 20:49, 19 Mar 2015    Temat postu:

-
Vera
Pan Ostrowski, ostoja rozwagi, pokoju i wielkoduszności

A jak Pan myśli, jak ocenią Rosjanie Pana artykuł, kiedy zobaczą, że puszcza Pan bez problemów komentarze jak "USA i Unia powinny na podobieństwo wojny Afgańskiej z lat 80-tych finansować wysiłki zbrojne Ukrainy, by rękami Ukraińców wykrwawić Rosję gospodarczo." Pomijając logikę zbrojeń by wykrwawić ... gospodarczo jak w Afganistanie. Hi hi. A może to tak:
Biedni głupi Ukraińcy, którzy nie zdają sobie sprawy z tego,
że dla Polactwa są tylko narzędziem do wyciągania kasztanów
z ognia i za rzekome ich interesy mają umierać.
Ja osobiście mam prośbę by Pan w swej ostrości umysłu wyjaśnił jak to jest:
Loty patrolowe niezliczonych patroli USA/NATO wzdłuż granic
Syberii to obrona. A loty patrolowe Rosjan to prowokacja.

Instalacja Iskanderów to prowokacja. Zakup Tomahawków w których zasięgu leży Kreml to obrona.
Manewry Rosjan na swoim terytorium to prowokacja.
Manewry USA na Łotwie 500 m od granicy Rosji to obrona.

Manewry floty Północnej na morzu Karskim to prowokacja.
Manewry USA/NATO na morzu Czarnym to obrona 9000 km od granic USA.

No i ostatnie: O ile podniósł się poziom życia na Ukrainie dzięki miliardom pomocy USA?
Pewnie Pan to potrafi.
--


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 46605
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Wto 12:12, 24 Mar 2015    Temat postu:

--
Wiadomość o wykładzie ambasadora Federacji Rosyjskiej
w Polsce Siergieja Andriejewa wzbudziła kontrowersje w polskich mediach.
Na stronie Uniwersytetu Jagiellońskiego pojawiły się informację,
że w ramach cyklu „Jagiellońskie Spotkania Dyplomatyczne"
wykład na temat polityki zagranicznej Rosji wygłosi ambasador
Federacji Rosyjskiej w Polsce Siergiej Andriejew.
Spotkanie odbędzie się 31 marca 2015 roku o godz. 14.45
w sali nr 30 Collegium Novum, przy ulicy Gołębiej 24.

Do tej pory spotkania nie miały większego rozgłosu,
ale zaproszenie ambasadora Federacji Rosyjskiej wzbudziło
kontrowersje i wywołało zainteresowanie mediów.
Oto co napisał w związku z tym na swoim blogu dziennikarz
Adam Szostkiewicz

"Póki trwa agresja Rosji przeciw niepodległej Ukrainie,
a Krym jest okupowany, uniwersytety w Europie nie powinny
być trybuną propagandy kremlowskiej.

Czy ktoś zapraszałby ambasadora III Rzeszy na UJ, aby się wypowiedział
o polityce Hitlera w kwestii żydowskiej czy słowiańskiej?
Podobnie dobrze wiemy, że ambasador Rosji powtórzy w Krakowie to,
co od miesięcy trąbią wszystkie tuby Kremla.
Nie ma z tego żadnego pożytku akademickiego".



Czytaj więcej:
[link widoczny dla zalogowanych]

--


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez wladek dnia Wto 12:12, 24 Mar 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 46605
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Pon 10:19, 06 Kwi 2015    Temat postu:

-
Setki wieżowców, tysiące kwiatów i ten pomnik…
6 kwietnia 2015

[link widoczny dla zalogowanych]

Singapurczycy przynajmniej wiedzą, kto ich mordował.
My wiemy tylko, kto nas wyzwolił…

1. Pozdrawiam świątecznie z Singapuru, gdzie rosną setki wieżowców
i kwitną tysiące kwiatów, gdzie ogród botaniczny przypomina raj,
a może rajem jest naprawdę, gdzie spędzam moje pierwsze
od 60 lat święta poza domem…
Ale był czas, gdy ta ziemia piekłem była, a nie rajem…

2. Idąc na Mszę Wielkanocną w kościele anglikańskim św. Andrzeja,
natknąłem się na strzelisty pomnik, poświęcony pamięci ofiar zbrodni
japońskich, dokonanych po zdobyciu Singapuru przez Japończyków w 1942 roku.
Napisy w trzech językach – angielskim, chińskim i sanskrycie – głoszą, że tu miały miejsce zbrodnie okupantów japońskich.
Żadni tam naziści, imperialiści, szowiniści, komuniści – tylko krótko i węzłowato: Japanese! Nikt nie może mieć wątpliwości, z Japończykami na czele, że to Japończycy tu właśnie zamordowali 50 tysięcy wieloetnicznej ludności Singapuru.
Pomyślałem sobie – Singapurczycy przynajmniej wiedzą, kto ich mordował.

3.
My w Polsce wiemy tylko, kto nas wyzwolił.
Oczywiście wyzwolili nas Rosjanie.
Jak Schetyna niedawno bałaknął, że może w czołgu siedział przypadkowo jakiś Ukrainiec, to się awantura rozpętała nieomal na cały świat i Schetyna musi mieć się na baczności, bo takiej zniewagi Rosja zazwyczaj nie daruje.
Musimy wbić sobie w zakute głowy, że to Rosja nas wyzwoliła, za co mamy być Rosjanom wdzięczni na wieki wieków, stawiać pomniki i – jak czarnemu kotu z piosenki Okudżawy – jeszcze im się kłaniać w pas….

4.
Nie wiadomo natomiast kto nas napadł, że nas wyzwalać było trzeba…
Istnieje podejrzenie, że napadli nas naziści, ale nie wiadomo skąd się wzięli, z jakiego państwa łaskawie do nas przybyli.
Niewykluczone, że napadli nas nasi polscy naziści, w obiegu światowym dominuje bowiem przekaz „naziści w Polsce”.
Funkcjonuje również teza, że od wschodniej strony napadli nas sowieci, że wywozili nas na Sybir, mordowali w łagrach, rozstrzeliwali i tak dalej, ale tej tezie stanowczo zaprzecza Rosja, według której żadnych sowietów nie było, natomiast oni, czyli Rosjanie, nikogo nie napadali, lecz tylko i wyłącznie wyzwalali.
Musimy w tej sprawie zgodzić się z Rosją. Najlepiej zresztą jest się zgodzić z Rosją w każdej sprawie, żeby nie uchodzić za pobrzękujących szabelką rusofobów.

5. A właściwie to nawet nie wiadomo, czy ktoś nas w ogóle i kiedykolwiek
napadł. Kiedy człowiek obejrzy niektóre filmy, nawet te oscarowe,
dojdzie do wniosku, że wojna zaczęła się od napaści Polaków na Żydów…

--


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez wladek dnia Pon 10:30, 06 Kwi 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wladek




Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 46605
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polaniec

PostWysłany: Pon 10:27, 06 Kwi 2015    Temat postu:

--
Rosyjska telewizja:
Komorowski zapomniał co Polakom zrobili naziści

Rosyjscy dziennikarze uznali za niedopuszczalne stwierdzenie, określające
zbrodnie katyńską jako - najstraszniejsze przestępstwo wojenne XX wieku.


"Widocznie prezydent Polski zapomniał o przestępstwach nazistowskich
oprawców albo nie chciał o nich wspominać"
- stwierdza telewizja Rossija24. Rosyjska stacja dodaje, że słowa
Bronisława Komorowskiego wywołały protest działaczy partii
"Samoobrona", którzy przypomnieli prezydentowi o zbrodniach
Niemców i Ukraińców.

Rossija24 podkreśla, że to nie pierwsze tego typu próby przeinaczania
historii ze strony polskich elit politycznych, wspominając o wypowiedziach
szefa polskiego MSZ Grzegorza Schetyny,
dotyczących wyzwolenia obozu Auschwitz - Birkenau.

---


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez wladek dnia Pon 10:28, 06 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum SZACHY Strona Główna -> O Szachach Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następny
Strona 9 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin